Smerfy biorą Lublin na noc - i prowadzą prosto w bajkę

Smerfy biorą Lublin na noc - i prowadzą prosto w bajkę

FOT. Warsztaty Kultury w Lublinie

W Lublinie szykuje się noc, w której Stare Miasto i Śródmieście mogą wyglądać jak plan filmowy z dobranocki. Noc Kultury odbędzie się 6/7 czerwca 2026 w Lublinie, na Starym Mieście i w Śródmieściu, a wstęp jest wolny. Warsztaty Kultury podpowiadają to wszystko z lekkim przymrużeniem oka, wyobrażając sobie, że po mieście wędrują Smerfy - od Papy Smerfa po Marudę 😊

  • Noc Kultury w świecie dobranocek: Smerfy rozbiegają się po mieście
  • Od cebularza po czarownice - ten program ma własny smak i tempo
  • Kto przyjdzie później, ten może trafić do własnej dobranocki

Noc Kultury w świecie dobranocek: Smerfy rozbiegają się po mieście

Pomysł jest prosty i bardzo lubelski: wziąć dobrze znane niebieskie postacie i puścić je przez program, który co roku rozlewa się po ulicach, placach i wnętrzach miasta. Noc Kultury trwa siedem godzin i kończy się o 2.00 w nocy z soboty na niedzielę, więc to nie jest szybki spacer, tylko porządna nocna wyprawa. I właśnie dlatego ten bajkowy filtr działa tu tak dobrze - bo Smerfy mogłyby spokojnie odnaleźć się i przy bibliotecznych półkach, i pod sceną, i przy warsztatach.

Papa Smerf zacząłby pewnie od Punktu Informacyjnego na Placu Łokietka, a potem zanurzyłby się w bibliotekę u Pana Hieronima. Ważniak od razu szukałby dyskusji o mieście i wziąłby udział w spotkaniu “Czy mamy wpływ na swoje miasto?”. Osiłek z kolei celowałby w ruch - na Placu Litewskim zobaczyłby spektakl “W pogoni za białym królikiem”, a później pobiegłby do Teatru Starego na “taniec w powietrzu”. To właśnie ten typ Nocy Kultury, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, nawet jeśli na co dzień wybiera zupełnie inną trasę niż reszta miasta 🎭

Od cebularza po czarownice - ten program ma własny smak i tempo

Łasuch z pewnością nie przeszedłby obojętnie obok Manufaktury smaków i opowieści, gdzie czekają warsztaty “Cebularz czy ryba…”. To jedna z tych propozycji, które łączą lokalność z zabawą i od razu budzą apetyt na więcej niż tylko jedną atrakcję. W planie jest też spacer “Co podać? W menu lubelskie restauracje i kawiarnie okresu PRL-u” - dla tych, którzy lubią miejskie historie podane przez kuchnię, wspomnienia i konkretne adresy dawnych smaków.

Smerfetka pewnie zajrzałaby do księgarnio-kawiarni Między Słowami na spotkanie literackie o lubelskim sabacie czarownic. Z kolei Harmoniusz obstawiłby scenę muzyczną na Placu Olejnym, bo tam właśnie ma grać Scena Rockowa. W tej samej nocnej układance pojawiają się też instalacje, poezja, teatr i warsztaty plastyczne - od wystawy i zajęć w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych po “Sen - fragmenty podświadomości” przy Grodzkiej 7. To właśnie ten rodzaj miejskiej wędrówki, w którym kolejne punkty programu składają się w żywy, trochę rozedrgany, ale bardzo ludzki portret Lublina ✨

Kto przyjdzie później, ten może trafić do własnej dobranocki

Śpioch pewnie zaczepiłby się o “Wieczorynkę dla małych i dużych” w MDK nr 2 przy ul. Bernardyńskiej, a później mógłby zasnąć przy instalacji “Miękkim dobranoc” w okolicach Punktu Info. Poeta zajrzałby na spotkanie z Piotrem Szreniawskim, a potem do Teatralnego Zakątka i na koncert piosenki poetyckiej “Ja muszę wejść w życie twoje”. Maruda natomiast i tak znalazłby pretekst do narzekania - ale nawet on musiałby przyznać, że ta noc ma w sobie sporo uroku.

W kilku punktach programu obowiązują zapisy, więc przed wyjściem warto sprawdzić szczegóły przy wybranych wydarzeniach. Wstęp jest wolny, a sama Noc Kultury zapowiada się jak jedna z tych miejskich nocy, po których jeszcze długo wspomina się nie tylko koncert czy spektakl, ale też całe chodzenie od miejsca do miejsca, tę energię ulic i ludzi. Jeśli Lublin ma kiedyś zamienić się w dobranockę, to właśnie wtedy.

na podstawie: Warsztaty Kultury w Lublinie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Warsztaty Kultury w Lublinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.