S12 ruszy w kolejnym miejscu. Jest zgoda na ponad 22 kilometry trasy

S12 ruszy w kolejnym miejscu. Jest zgoda na ponad 22 kilometry trasy

Na mapie lubelskiej S12 pojawił się kolejny ważny fragment, który ma odciążyć ruch i domknąć układ drogi ekspresowej w stronę Chełma. Wojewoda Lubelski wydał zgodę na budowę ponad 22 kilometrów trasy między Dorohuczą a obwodnicą Chełma. Teraz inwestycja czeka już tylko na przekazanie placu budowy wykonawcy.

  • Zielone światło dla odcinka, który ma spiąć trasę w jedną całość
  • Most, wiadukty i przejścia dla zwierząt w projekcie za ponad 760 mln zł
  • Odszkodowania i kolejne kroki na lubelskim odcinku S12

Zielone światło dla odcinka, który ma spiąć trasę w jedną całość

Decyzja ZRID porządkuje teren pod inwestycję i otwiera drogę do robót. W tym przypadku chodzi o fragment ekspresówki, który pobiegnie nowym śladem wzdłuż obecnej drogi krajowej nr 12. Początek zaplanowano w Chojnie Nowym Drugim, a dalej trasa przeciętnie i bez kompromisów wchodzi w teren, gdzie ruch tranzytowy od lat miesza się z codziennym ruchem lokalnym.

W Tytusinie S12 przetnie DK12, a następnie ominie od południa Stołpie. W tym rejonie przewidziano też parę Miejsc Obsługi Podróżnych. Odcinek zakończy się połączeniem z obwodnicą Chełma przed węzłem Chełm Zachód. Dla kierowców to oznacza przede wszystkim mniej kolizyjnych punktów i wyraźniejsze oddzielenie ruchu dalekobieżnego od lokalnego.

Most, wiadukty i przejścia dla zwierząt w projekcie za ponad 760 mln zł

Zakres robót nie ogranicza się do samej jezdni. Na trasie mają powstać między innymi:

  • most,
  • 14 wiaduktów,
  • 5 przejść dla dużych i średnich zwierząt,
  • węzeł Siedliszcze na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 839 w stronę Rejowca Fabrycznego.

Wykonawcą jest Stecol Corporation, a wartość kontraktu przekracza 760 mln zł. Tego typu liczby pokazują skalę przedsięwzięcia bez upiększeń: to nie tylko nowa nawierzchnia, lecz pełna przebudowa układu komunikacyjnego, z obiektami inżynierskimi i rozwiązaniami, które mają ułatwić życie zarówno kierowcom, jak i zwierzętom przecinającym trasę.

Odszkodowania i kolejne kroki na lubelskim odcinku S12

ZRID uruchamia także procedurę odszkodowawczą za nieruchomości przejmowane pod drogę. Postępowanie prowadzi Wojewoda Lubelski, a niezależni rzeczoznawcy majątkowi mają oszacować wartość gruntów. Na tej podstawie wydawane będą decyzje odszkodowawcze, a wypłatami zajmie się GDDKiA. Dla właścicieli działek to moment, w którym ważne stają się nie tylko granice pasa drogowego, lecz także wycena i formalny tryb przejęcia terenu.

Budowa tego odcinka wpisuje się w szerszy plan domykania S12 w woj. lubelskim. Około 75 kilometrów trasy od węzła Piaski Wschód do przejścia granicznego w Dorohusku podzielono na pięć części. Trwa już budowa obwodnicy Chełma o długości 13,8 km, zaawansowana w ponad 60 proc. Niedawno decyzje ZRID otrzymały też odcinki Piaski – Dorohucza i Chełm – Dorohusk, więc i tam przygotowania do wejścia w teren nabierają tempa.

W tle pozostaje jeszcze korekta pierwotnego planu. Z inwestycji wyłączono 5,7-kilometrowy fragment w rejonie planowanego węzła Dorohucza, po tym jak badania geologiczne wykazały pod ziemią odpady przemysłowe. Trasa ma ominąć to miejsce, a nowy wariant między Pełczynem a Chojnem Nowym Drugim jest w opracowaniu. GDDKiA zapowiada złożenie wniosku o decyzję środowiskową do połowy roku.

Na dziś S12 zaczyna się tuż za granicą województw mazowieckiego i lubelskiego, w Anielinie, gdzie początkowo ma jeszcze jedną jezdnię. Druga ma powstawać wraz z realizacją kolejnych odcinków od Radomia . Przed węzłem Puławy Zachód trasa jest już dwujezdniowa i taki standard prowadzi dalej do końca obwodnicy Piask.

na podstawie: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Lublin.