Nad wodą zostaje nie tylko wspomnienie. Rusza kampania 10GG

Nad wodą zostaje nie tylko wspomnienie. Rusza kampania 10GG

Butelki, niedopałki i porzucone opakowania nie znikają wraz z końcem sezonu. Nad polskimi rzekami, jeziorami i przy brzegu morza zostają po nich tony odpadów, a obok nich także mniej widoczne szkody – hałas, zadeptane trzcinowiska i wchodzenie tam, gdzie przyroda potrzebuje spokoju. W odpowiedzi startuje IV edycja kampanii 10GG, która ma przypomnieć, że wakacyjny luz kończy się tam, gdzie zaczyna się presja na wodę.

  • Po sezonie zostają ślady, które widać z daleka
  • Hałas, trzcinowiska i dzikie zejścia do brzegu robią swoje
  • Kampania 10GG ma wejść do mediów i nad wodę

Po sezonie zostają ślady, które widać z daleka

Wody Polskie szacują, że nad polskimi rzekami i zbiornikami wodnymi co roku wyrzucanych jest kilka tysięcy ton śmieci. To skala, której nie da się już zrzucić na pojedyncze przypadki. W liczbach najnowsze akcje sprzątania wyglądają równie twardo: uczestnicy Operacji Czysta Rzeka zebrali w 2025 r. ponad 570 ton odpadów, a Akcja Czysta Odra dołożyła kolejne 206 ton.

Za tymi danymi kryje się obraz dobrze znany z letnich plaż i brzegów. Najczęściej zostają po sezonie butelki, plastikowe torby, puszki, szkło, opakowania po jedzeniu i niedopałki. Widoczny bałagan jest jednak tylko pierwszą warstwą problemu. Z punktu widzenia środowiska równie groźne bywają rzeczy mniej spektakularne, ale powtarzane setki razy każdego dnia.

W tym samym czasie rośnie ruch turystyczny. Według GUS w 2025 r. mieszkańcy Polski odbyli 54,5 mln krajowych podróży turystycznych, a na terenach nadmorskich tylko w lipcu i sierpniu z noclegów skorzystało 2,1 mln osób. Gdy tyle ludzi wybiera wypoczynek nad wodą, nawet drobne zaniedbania zaczynają układać się w większy problem.

Hałas, trzcinowiska i dzikie zejścia do brzegu robią swoje

Organizatorzy kampanii 10GG zwracają uwagę, że szkoda dla wód nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś zostawi worek śmieci na plaży. Czasem pierwszy ślad to wejście w trzcinowisko, cumowanie w miejscu, które nie powinno być używane, umycie naczyń w jeziorze albo zejście do brzegu poza wyznaczoną strefą. Do tego dochodzą hałas i płoszenie zwierząt, które dla człowieka mogą wyglądać na drobiazg, a dla przyrody oznaczają realną ingerencję.

„Śmieci pozostawione na brzegu są najbardziej widocznym śladem wakacyjnej presji na wodę, ale nie jedynym” – mówi Agnieszka Hobot, redaktorka naczelna „Wodnych Spraw”.

To właśnie z takiego spojrzenia wyrasta tegoroczne hasło kampanii: „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Nie chodzi w nim o moralizowanie, lecz o przypomnienie, że korzystanie z rzek, jezior i morza zawsze zostawia jakiś ślad. Im więcej ludzi wypoczywa nad wodą, tym ważniejsze staje się to, czy będą korzystać z miejsc przygotowanych do rekreacji, czy raczej wciskać się tam, gdzie przyroda jest najbardziej wrażliwa.

Na tle tych zachowań dobrze widać też szerszy problem. Najwyższa Izba Kontroli wskazała w raporcie opublikowanym w 2025 r., że do końca 2021 r. dobrego stanu nie osiągnęło 99,5 proc. jednolitych części wód powierzchniowych. To oznacza, że presja na rzeki, jeziora i wody przybrzeżne nie jest jedynie sezonowym kłopotem, ale częścią znacznie większego kryzysu.

Kampania 10GG ma wejść do mediów i nad wodę

IV edycja kampanii 10GG potrwa od 16 czerwca do 24 sierpnia 2026 r. W ramach cyklu „Poniedziałki z grzechem” „Wodne Sprawy” będą publikować materiały o dziesięciu zachowaniach turystów, które wpływają na wodę, brzegi i strefy przybrzeżne. Do tego dochodzą działania w mediach społecznościowych, newsletter, grafiki, plakat i informacje prasowe przygotowane dla mediów oraz partnerów.

W kampanii ważne miejsce zajmie też konkurs fotograficzny „Twoje wakacje wpływają na wodę”. Jego celem jest pokazanie dobrych nawyków podczas wypoczynku nad wodą – korzystania z wyznaczonych miejsc, zostawiania porządku, szacunku dla roślinności, zwierząt, plaż i kąpielisk. To prosty przekaz, ale oparty na konkretnym doświadczeniu służb, organizatorów sprzątania i osób, które od lat obserwują stan polskich brzegów.

Znaczenie ma również dostęp do rzetelnych informacji. W Serwisie Kąpieliskowym Głównego Inspektoratu Sanitarnego figuruje dziś ponad 700 kąpielisk, a przy każdym z nich można sprawdzić sezon kąpielowy, infrastrukturę i klasyfikację jakości wody. Dla wypoczywających to praktyczna podpowiedź, gdzie korzystać z wody bezpiecznie i odpowiedzialnie, a dla samorządów oraz organizatorów turystyki – przypomnienie, że sezon nad wodą nie kończy się na ustawieniu leżaków. Kończy się dopiero wtedy, gdy po wyjściu z plaży nie zostaje po nim szkoda.

na podstawie: Powiat Lubelski.