[SIATKÓWKA] Aluron CMC Warta Zawiercie – Bogdanka LUK Lublin 3:1 w finale PlusLigi – pierwszy tytuł w historii Zawiercia

[SIATKÓWKA] Aluron CMC Warta Zawiercie – Bogdanka LUK Lublin 3:1 w finale PlusLigi – pierwszy tytuł w historii Zawiercia

W niedzielę Bogdanka LUK Lublin, występująca w roli gości, przegrała z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 1:3 (15:25, 25:21, 25:14, 25:21), a lider PlusLigi z 61 punktami sięgnął po pierwszy w historii klubu tytuł mistrza Polski. Dla lublinian, którzy zakończyli sezon na trzecim miejscu z 53 oczkami, to bolesny finał, choć sama droga do decydującego meczu pokazała, że w tym zespole jest potencjał na wielkie granie.

Zimny prysznic na starcie, potem coraz pewniejsza gra

Początek był dla gości bardzo trudny. Zawiercie od razu podkręciło tempo, odrzuciło lublinian od siatki i pewnie domknęło pierwszego seta 25:15. Na parkiecie widać było, że gospodarze grają z ogromnym spokojem i świadomością stawki, a Bogdanka LUK musiała najpierw otrząsnąć się po tym zimnym prysznicu.

Druga partia wyglądała już znacznie lepiej z perspektywy drużyny z Lublina. Goście zaczęli trafiać w przyjęcie, dłużej utrzymywali kontakt punktowy i przez sporą część seta trzymali wynik na styku. Kiedy jednak przyszło do końcówki, Zawiercie znów miało więcej chłodnej głowy. Set zakończył się wynikiem 25:21, a ważnym akcentem była zagrywka Jurija Gladyra, który asem przypieczętował przejęcie pełnej kontroli nad tym fragmentem meczu.

Russell postawił kropkę nad i

Trzeci set był już pokazem siły gospodarzy. Zawiercianie ruszyli z dużą energią, a Lublin nie potrafił znaleźć odpowiedzi ani w ataku, ani w obronie. Wynik 25:14 mówi wszystko – to była partia, w której lider tabeli po prostu rozjechał rywala konsekwencją, blokiem i dobrą pracą w polu serwisowym. Swoje robili też obrońcy, a Paweł Popiwczak znów pokazywał, że w takich meczach każda podbita piłka może ważyć tyle, co cały set.

W czwartej odsłonie Bogdanka LUK jeszcze próbowała poderwać się do walki, ale Zawiercie nie pozwoliło już na zwrot akcji. Najpewniej grał Aaron Russell, późniejszy MVP finałowego meczu, który brał na siebie odpowiedzialność w kluczowych piłkach. Gdy przyszła decydująca końcówka, gospodarze dołożyli blok, a zatrzymanie Wilfredo Leona przypieczętowało wszystko. 25:21, 3:1 i w Zawierciu mógł zacząć się prawdziwy świętowanie pierwszego mistrzostwa Polski.

To zwycięstwo smakuje jeszcze mocniej, bo zamyka piękną i długą drogę tego klubu – po brązie z 2022 roku oraz srebrach z 2024 i 2025 wreszcie przyszło złoto. Wcześniej emocje podkręcił jeszcze Bartłomiej Bołądź, który w poprzednim starciu finałowym poprowadził Zawiercie do remisu 2:2 i otworzył drogę do tego decydującego kroku. A po końcowej piłce w obozie zwycięzców padło krótkie, trochę zaskakujące podsumowanie: „Miało być inaczej” – co tylko pokazuje, że nawet przy tak wielkim sukcesie emocje wciąż buzowały.

Aluron CMC Warta ZawiercieStatystykaBogdanka LUK Lublin
3Sety1
15I set25
25II set21
25III set14
25IV set21
1Pozycja3
61Punkty53
WWLLWFormaLLWWL