[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Korona Kielce 2:0 – ważne zwycięstwo w PKO BP Ekstraklasie

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Korona Kielce 2:0 – ważne zwycięstwo w PKO BP Ekstraklasie

Lublin. Motor Lublin – Korona Kielce 2:0 (HT: 2:0) – gospodarze na Motor Lublin Arena pokazali dziś konkretną, skuteczną twarz i przysporzyli swoim kibicom sporo radości. Bramki Mbaye Ndiaye (18’) i Karola Czubaka (34’) ustawiły spotkanie już w pierwszej połowie, a w drugiej Ivan Brkić został bohaterem, utrzymując czyste konto.

Mecz miał twardy, momentami fizyczny charakter, ale to Motor lepiej wykorzystał swoje sytuacje. Trener Mateusz Stolarski ustawił zespół w systemie 4–1–4–1 i opłaciło się – pressing gospodarzy przyniósł szybkie otwarcie gry. Ndiaye otworzył wynik po 18 minutach, a po kwadransie dobił go Czubak, który wyszedł na listę strzelców po raz drugi z rzędu w Ekstraklasie, tak jak jego kolega Ndiaye. To dobra wiadomość dla Lubelszczyzny – napastnicy znajdują formę w decydującym momencie sezonu.

Pierwsza połowa przyniosła kluczowe sytuacje

Korona Zielińskiego, grająca systemem 3–4–3, miała momenty przyspieszenia, ale na prowadzenie Motor odpowiedział zdecydowanie. Mimo nieco większego posiadania piłki przez gości (51% do 49%), to gospodarze byli skuteczniejsi – 4 strzały celne do 5 rywali nie oddają w pełni jakości wykończenia po stronie Motoru. Różnica w rzędach rożnych (2 do 10 na korzyść Korony) świadczy o tym, że kielczanie częściej szukali gry skrzydłami, ale brakowało im zimnej krwi w polu karnym.

W pierwszej połowie padła też żółta kartka dla Ndiaye (30’), co nie przeszkodziło mu w późniejszym zejściu do szatni jako strzelec. Sędzia Damian Kos prowadził mecz bez większych kontrowersji, choć tempo bywało przerywane faulami – łącznie 14 po stronie Motoru i 15 po Korony.

Brkić zatrzymał Koronę po przerwie

Po przerwie Korona zaatakowała ze zdwojoną energią i miała swoje okazje. W 56. minucie Ivan Brkić popisał się kapitalną interwencją, broniąc strzał głową Konstantinosa Sotiriou, a chwilę później skutecznie odrzucił groźne uderzenie Mariusza Stępińskiego – to były dwie kluczowe interwencje, które zburzyły impet gości i dały Motorowi oddech. Bramkarz gospodarzy stał się pewnym punktem drużyny w drugiej połowie.

Korona próbowała zmian taktycznych: dwie korekty już po przerwie (46’) i kolejne roszady w 72’ miały znaleźć receptę na defensywę Lubelszczyków. Rubezic ujrzał żółtą kartkę w 67’, a po stronie Motoru kartkowa fala dotknęła też Arka Najemskiego (49’), Fabio Ronaldo (76’) i Ivo Rodriguesa (87’). W 72. minucie Motor odpowiedział trzema zmianami, odświeżając skład i biorąc kontrolę nad środkową strefą boiska.

To było drugie zwycięstwo z rzędu pod wodzą Stolarskiego – wynik, który ma realne znaczenie w tabeli. Po tej kolejce Motor Lublin ma 30 punktów i przeskakuje powoli w bezpieczniejsze rejony, oddalając się od strefy spadkowej o sześć punktów.

Taktycznie gospodarze potrafili zneutralizować główne atuty Korony – przewaga liczby rzutów rożnych po stronie przyjezdnych nie przekuła się w bramki dzięki dyscyplinie obronnej Motoru i znakomitej postawie Brkića.

Patrząc dalej w terminarz, Motor nie zwalnia tempa: już 8 marca na Motor Lublin Arena przyjedzie Górnik Zabrze (24. kolejka PKO BP Ekstraklasy), potem wyjazd do Niecieczy, a 20 marca kolejne ligowe starcie z Zagłębiem Lubin . Korona z kolei jedzie do Niecieczy, a następne mecze to także potyczki z Pogonią Szczecin i Arką Gdynia.

Dla kibiców w Lublinie był to wieczór, który utwierdza, że ta drużyna potrafi walczyć o ligowy byt z charakterem i kontrybucją swoich liderów. Motor zagrał dziś mądrze, skutecznie i – co najważniejsze – wygrał tam, gdzie trzeba było.

Motor LublinStatystykaKorona Kielce
2Gole0
49%Posiadanie51%
4Strzały celne5
5Strzały niecelne6
13Strzały łącznie22
4Strzały zablokowane11
11Strzały w polu karnym16
2Strzały spoza pola6
2Rzuty rożne10
14Faule15
1Spalone1
4Żółte kartki1
4Interwencje bramkarza2
350Liczba podań341
273Podania celne258
78%Skuteczność podań76%

Autor: redakcja sportowa wiadomoscilublin.pl