Markowe paczki trafiały do sklepu - policja rozbiła zuchwały proceder

Markowe paczki trafiały do sklepu - policja rozbiła zuchwały proceder

FOT. KMP Lublin

W paczkach z odzieżą, obuwiem i kosmetykami znikała część zawartości, zanim wracały jako rzekomo nieodebrane. Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, wspólnie z funkcjonariuszami z VII Komisariatu Policji, zatrzymali 37-letnią mieszkankę Lublina. Kobieta miała w ten sposób doprowadzić do strat przekraczających 20 tysięcy złotych.

Jak ustalili śledczy, kobieta pracowała w sklepie osiedlowym i właśnie tam kierowała zamówienia składane w internecie. Korzystała z fikcyjnych danych odbiorców, a na listach zakupów pojawiały się między innymi buty, ubrania, torebki, perfumy i kosmetyki. Paczki zamawiała za pobraniem.

Po odebraniu przesyłek wyjmowała z nich część rzeczy, a następnie odsyłała już niekompletne pakunki, przedstawiając je jako nieodebrane przez wskazane osoby. Policjanci ustalili, że jeden błąd mocno ją zdradził - do zamówień podawała własny numer telefonu. To właśnie ten trop pozwolił szybko połączyć ją z całym procederem.

W trakcie czynności funkcjonariusze odzyskali mienie warte co najmniej 10 tysięcy złotych. Były to między innymi buty, ubrania, torebki, perfumy i kosmetyki. Zabezpieczyli też pieniądze na poczet przyszłej kary.

Kobieta usłyszała 48 zarzutów oszustwa. Sprawa będzie miała dalszy ciąg w sądzie, a za taki czyn, oceniany w świetle Kodeksu karnego, grozi do 8 lat więzienia.

To był prosty schemat, ale zakończył się błyskawicznym namierzeniem sprawczyni i serią zarzutów, które pokazują, jak szybko taki internetowy trik może zamienić się w bardzo poważną sprawę karną.

na podstawie: Policja Lublin.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Lublin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.