[SIATKÓWKA] Bogdanka LUK Lublin – PGE GiEK SKRA Bełchatów 3:0 w ćwierćfinale PlusLigi

2 min czytania
[SIATKÓWKA] Bogdanka LUK Lublin – PGE GiEK SKRA Bełchatów 3:0 w ćwierćfinale PlusLigi

Bogdanka LUK Lublin zrobiła swoje i w sobotni wieczór przed własną publicznością wygrała z PGE GiEK Skrą Bełchatów 3:0. Gospodarze, którzy przystępowali do tego spotkania z trzeciego miejsca w tabeli i dorobkiem 53 punktów, potwierdzili, że w Lublinie gra im się pewnie, a bełchatowianie z szóstej pozycji i 44 punktami wyjeżdżają bez choćby jednego ugrania seta.

Nerwy od pierwszej piłki, ale końcówki należały do gospodarzy

To nie był mecz na spokojne bujanie się do końcowego gwizdka. Każda z partii była grana blisko, a Skra od początku pokazywała, że nie przyjechała do Lublina po turystyczną wycieczkę. Mimo to gospodarze w najważniejszych momentach mieli więcej chłodnej głowy i to właśnie w końcówkach przechylali szalę na swoją stronę.

Pierwszy set długo trzymał wszystkich w napięciu. Wynik szedł punkt za punkt, żadna z drużyn nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi, ale kiedy przyszło do decydujących piłek, Bogdanka dopięła sprawę na 25:23. To był ważny sygnał, bo w takich meczach otwarcie często ustawia resztę wieczoru.

W drugiej partii lublinianie pokazali już to, co w siatkówce bywa bezcenne, czyli skuteczny blok w odpowiednim momencie. Właśnie dwa punktowe bloki Aleksa Grozdanova odwróciły przebieg seta, gdy gospodarze przeszli z 13:15 na 15:13. Potem nie wypuścili już kontroli z rąk, utrzymując przewagę przy 18:15, a później przy 23:20. Skra jeszcze próbowała wrócić do gry, ale Bogdanka znów zamknęła partię po swojej myśli, tym razem 25:22.

Trzeci set przypieczętował pewne 3:0

Najbardziej dojrzały obraz tego wieczoru gospodarze pokazali w trzecim secie. Nie było widać u nich nerwowości, nawet gdy Bełchatów próbował łapać kontakt i szukać okazji do przedłużenia meczu. Bogdanka grała konsekwentnie, pilnowała przyjęcia, dobrze czytała rywala na siatce i nie pozwalała, by napięcie przeniosło się na jej stronę.

Znów kluczowe okazały się momenty graniczne, bo właśnie wtedy lublinianie potrafili postawić skuteczny blok albo domknąć akcję mocnym atakiem. Trzeci set zakończył się takim samym wynikiem jak drugi, czyli 25:22, a całe spotkanie 3:0. W ćwierćfinale PlusLigi to wynik, który nie tylko cieszy, ale też daje bardzo wyraźny sygnał, że Bogdanka jest dobrze poukładana i gotowa na kolejne trudne granie.

Patrząc na tabelę, trudno się dziwić, że to właśnie gospodarze byli dziś bliżej pełnej kontroli nad meczem. Trzecia pozycja i 53 punkty przed starciem z szóstą Skrą i jej 44 punktami nie były przypadkiem, a na parkiecie w Lublinie ta różnica była widoczna zwłaszcza wtedy, gdy trzeba było dowieźć wynik. Dla miejscowych kibiców to był dokładnie taki wieczór, jakiego się oczekuje po drużynie walczącej o najwyższe cele – bez zbędnej dramaturgii, za to z konkretem, blokiem i pewnym 3:0.

Bogdanka LUK LublinStatystykaPGE GiEK SKRA Bełchatów
3Sety0
25I set23
25II set22
25III set22
3Pozycja6
53Punkty44
WWWLWFormaLWWLW

Autor: redakcja sportowa wiadomoscilublin.pl