[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Motor Lublin 1:2 – Sensacyjne trzy punkty Motoru w PKO BP Ekstraklasie

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Motor Lublin 1:2 – Sensacyjne trzy punkty Motoru w PKO BP Ekstraklasie

Piast Gliwice 1:2 Motor Lublin – to wynik, który sprawił, że kibice z Lublina mieli powody do radości, a stadion w Gliwicach długo nie mógł się otrząsnąć.

Jako goście z Lublina pojechaliśmy do Gliwic po punkty i wracamy z kompletem – zasłużonym, choć okupionym dużymi emocjami. Mecz zaczął się dla Motoru jak marzenie: już w 3. minucie Mbaye Ndiaye wykorzystał chaos w defensywie gospodarzy i otworzył wynik. Piast miał wyraźną przewagę w posiadaniu piłki – gospodarze kontrolowali grę przez większość czasu (60% posiadania), częściej wykonywali rożne (6–3) i częściej faulowali mniej (11–16), ale to przyjezdni byli skuteczni tam, gdzie trzeba – na bramce przeciwnika.

W drugiej połowie Motor podwyższył rezultat w 59. minucie za sprawą Karola Czubaka, który po dobrym podaniu i przemyślanym wykończeniu dał Lublinowi prowadzenie 2:0. Dla Piasta był to moment, w którym trenerzy zdecydowali się na ruchy zmierzające do ożywienia ataku – wprowadzono m.in. Leandro Sancę i Jorge Félixa, co po chwili dało efekt. Sanca trafił w 79. minucie, dając gospodarzom nadzieję na odrobienie strat.

Kluczowe decyzje i drama VAR w końcówce

Końcówka to już było prawdziwe szachy z dramatycznymi momentami. W dogrywce Piast dopiął planu wydawało się na remis, kiedy Andreas Katsantonis jeszcze głową umieścił piłkę w siatce, ale po analizie VAR bramka została anulowana z powodu faulu w ataku. Decyzja ta odmieniła losy pojedynku i wzbudziła głośne protesty na trybunach.

Do tego w doliczonym czasie Piast miał jeszcze dwie ogromne okazje: Leandro Sanca uderzył, ale Filip Wójcik w ważnym momencie zablokował strzał, a chwilę potem Paskal Meyer wybijał z linii po uderzeniu Michała Chrapka. To były sytuacje, które mogły doprowadzić do punktu, ale skończyły się na pustej nadziei dla gospodarzy.

Taktyka, zmiany i wpływ wyniku na tabelę

Piast – ustawiony typowo 4–4–2 pod wodzą Daniela Mysliwca – długo próbował rozmontować defensywę Motoru, ale brakowało mu konkretów w polu karnym. Motor w ustawieniu 4–3–2–1 Mateusza Stolarskiego zagrał tak, by nie pozwolić rywalowi na łatwe wykończenia i skorzystać z kontr. Strzały celne to 4–6 na korzyść gości, co pokazuje ich skuteczność przy mniejszej liczbie okazji.

W drugiej połowie trenerzy dokonywali zmian: u Motoru Bartosz Wolski wszedł już w 53. minucie, później także K. Czubak i rezerwowi przyczynili się do świeżości w ataku. Po stronie Piasta pojawili się m.in. G. Barkovskiy, J. Félix, L. Sanca i M. Chrapek – Sanca wszedł i dał bramkę kontaktową.

Sędzią spotkania był Tomasz Kwiatkowski. Kartki pokazały napięcie meczu – żółta dla Ndiaye w 32. minucie, a w doliczonym czasie trzech zawodników Piasta otrzymało napomnienia.

Dla Motoru to zwycięstwo ma ogromne znaczenie: trzy punkty pozwoliły przeskoczyć Piasta w tabeli i dać drużynie oddech w walce o utrzymanie – uciekamy od strefy spadkowej. Przed podopiecznymi Mateusza Stolarskiego kolejne wyzwania: za kilka dni mecz z Koroną Kielce (28 lutego), później starcia z Górnikiem Zabrze i wyjazd do Niecieczy.

Na koniec – emocje do końca, wielkie interwencje i decyzje VAR które jeszcze długo będą przedmiotem rozmów w kuluarach. Dla nas, kibiców z Lublina, to wieczór radości i nadziei, że Motor potrafi wygrywać tam, gdzie nikt nie stawia mu łatwych zadań. Reporter wiadomoscilublin, Gliwice.

Piast GliwiceStatystykaMotor Lublin
1Gole2
60%Posiadanie40%
4Strzały celne6
7Strzały niecelne3
18Strzały łącznie9
7Strzały zablokowane1
14Strzały w polu karnym5
4Strzały spoza pola4
6Rzuty rożne3
11Faule16
4Spalone3
3Żółte kartki1
4Interwencje bramkarza2
542Liczba podań371
468Podania celne292
86%Skuteczność podań79%

Autor: redakcja sportowa wiadomoscilublin.pl