Toruń przełamuje passę w meczu w Orlen Basket Liga — 97:88 nad PGE Start Lublin

3 min czytania
Toruń przełamuje passę w meczu w Orlen Basket Liga — 97:88 nad PGE Start Lublin

Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń pokonały PGE Start Lublin 97:88, przerywając serię czterech porażek i umacniając się w środku tabeli; gospodarze zajmują teraz 11. miejsce z 26 punktami, a goście plasują się na 13. pozycji z 25 punktami.

Przebieg spotkania

Spotkanie od pierwszych minut miało wyraźny rys domácy — Toruń szybko narzucił swój styl i w krótki czasie wypracował serię 10:2, która ustawiła ton całego meczu. Pierwsza kwarta zakończyła się 26:22 i choć przewaga nie była miażdżąca, gospodarze kontrolowali rytm gry, świetnie wykorzystując dobre procenty rzutowe.

Druga kwarta upłynęła pod znakiem twardej walki pod koszami i kilku efektownych interwencji. W kluczowym momencie Aljaž Kunc zatrzymał próbę lay-upu Connera Frankampa — blok, który przy stanie 30:29 wyraźnie podciął skrzydła gościom i dodał pewności torunianom. Do przerwy wynik powtórzył się jak w pierwszej kwarcie (26:22), co dobrze oddaje przebieg spotkania: prowadzenie gospodarzy, ale bez rozstrzygającej przewagi.

Trzecia kwarta była wyrównana (24:23), z częstymi zmianami tempa i próbami odrabiania strat przez PGE Start. Goście dyrygowali grą podaniami — mieli 23 asysty przy 19 rywali — lecz efektywność torunian (67% skuteczności rzutów) pozwalała im utrzymać prowadzenie. Ostatnie dziesięć minut również nie przyniosło przełomu — 21:21 w czwartej kwarcie oznaczało, że mimo ciągłego prowadzenia Torunia mecz rozstrzygnął się dopiero w końcowych fragmentach.

Końcówka była nerwowa. PGE Start podejmował odważne próby, Conner Frankamp trafił w meczu cztery trójki, ale w ostatniej minucie nie trafił z dystansu i w prostej sytuacji stracił piłkę — to momenty, które dopełniły dzieła gospodarzy. Zespół trenera Srdjana Suboticia ani razu nie pozwolił sobie odebrać prowadzenia, lecz zwycięstwo stało się pewne dopiero w ostatnich sekundach, kiedy gospodarze kontrolowali tempo i skutecznie zamykali przestrzeń pod koszem.

Kto się wyróżnił i co to znaczy w tabeli

Wśród gospodarzy najwięcej punktów zdobył Aleksandar Langovic (19), a do wyróżniających się postaci należał też Aljaž Kunc, który zebrał 11 piłek i dorzucił dwa trafienia zza łuku oraz efektowny blok. Tayler Anthony Persons rozprowadzał grę Torunia, dorzucając 8 asyst. Po stronie PGE Start na najwyższym poziomie był J. Wright — 21 punktów, 6 asyst i 5 zbiórek — ale to nie wystarczyło do odwrócenia losów meczu.

Statystycznie gospodarze dominowali na tablicach (32–23) i byli bardziej skuteczni w końcowych rzutach (67% przy 58% rywali). Dla Torunia to ważne zwycięstwo — przerwanie czarnej serii i cenne punkty w kontekście walki o środek tabeli Orlen Basket Liga; dla Lublina bolesna porażka, która utrzymuje ich w dolnych rejonach ligowej klasyfikacji i zmusza do szybkiej odpowiedzi w kolejnych kolejkach. Jako goście wracamy do domu z poczuciem, że walczyliśmy, ale zabrakło skutecznej odpowiedzi w decydujących momentach.

Arriva LOTTO Twarde Pierniki ToruńStatystykaPGE Start Lublin
97Punkty88
Langovic Aleksandar (19)Najlepiej punktującyJ. Wright (21)
32Zbiórki23
Kunc Aljaz (11)Top zbiórkiJ. Wright (5)
19Asysty23
Persons Tayler Anthony (8)Top asystyJ. Wright (6)
16Straty17
303PT %42
Kunc Aljaz (2)Top 3PTFrankamp Conner (4)
26Punkty w tabeli25

Autor: redakcja sportowa wiadomoscilublin.pl