Z Lublina do Krakowa - kradzież plecaka skończyła się na peronie

2 min czytania
Z Lublina do Krakowa - kradzież plecaka skończyła się na peronie

Tuż po wyjściu z pociągu na peron w Krakowie policjanci zatrzymali 67-latka, który wcześniej miał ukraść plecak z laptopem, sprzętem elektronicznym i gotówką. Sprawa rozegrała się błyskawicznie - od zgłoszenia do zatrzymania minęło bardzo niewiele czasu. Funkcjonariusze z 3. Komisariatu Policji w Lublinie działali razem ze Strażą Ochrony Kolei i szybko namierzyli trasę ucieczki.

W poniedziałek policjanci z 3. Komisariatu Policji w Lublinie dostali zgłoszenie o kradzieży na dworcu PKP w Lublinie. Z plecaka zniknął laptop, sprzęt elektroniczny i gotówka. Straty oszacowano na blisko 16 tysięcy złotych.

Śledczy od razu ruszyli z analizą okoliczności zdarzenia. Liczył się każdy moment, bo z ustaleń wynikało, że sprawca opuścił Lublin pociągiem jadącym do Krakowa . W działaniach pomogła Straż Ochrony Kolei, a szybka wymiana informacji pozwoliła wytypować mężczyznę i przekazać jego wizerunek dalej.

Zatrzymanie nastąpiło zaraz po przyjeździe do Krakowa. Policjanci czekali na peronie, a 67-latek został ujęty tuż po wyjściu z pociągu. Miał przy sobie skradzione mienie, ale po drodze zdążył wydać blisko 1000 złotych. Był też nietrzeźwy.

Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Odpowie za kradzież na podstawie przepisów Kodeksu karnego, a dziś usłyszy zarzuty. Za taki czyn grozi do 5 lat więzienia.

Ta historia pokazuje, że nawet krótka ucieczka z łupem potrafi skończyć się po drugiej stronie kraju, jeśli policjanci pracują szybko i bez chwili zwłoki.

na podstawie: KMP Lublin.

Autor: krystian