Jedna decyzja dyżurnej z Lublina ocaliła oszczędności 90-letnich emerytów

2 min czytania
Jedna decyzja dyżurnej z Lublina ocaliła oszczędności 90-letnich emerytów

FOT. KMP Lublin

Komenda Miejska Policji w Lublinie dostała podziękowania za reakcję, która zatrzymała oszustów przed wyłudzeniem pieniędzy od starszego małżeństwa. Dyżurna z 6. Komisariatu Policji w Lublinie nie dała się nabrać na historię o „tajnej akcji policyjnej”. Dzięki jej szybkiemu działaniu 90-letni emeryci nie stracili oszczędności.

Do zdarzenia doszło wczoraj. Jak wynika z treści podziękowań, celem przestępców mogło paść starsze małżeństwo - rodzice zgłaszającego, mający blisko 90 lat. Oszuści działali metodą „na policjanta” i próbowali nakłonić seniorów do przekazania pieniędzy. Tłumaczyli, że to konieczne z powodu rzekomej tajnej akcji policyjnej. Straszono ich też włamanie do mieszkania podczas nieobecności domowników i przekonywano, że oszczędności trzeba odpowiednio „zabezpieczyć”.

To był dokładnie ten moment, w którym jedna czujna reakcja rozbroiła stary, ale wciąż groźny schemat działania. Przy takiej metodzie liczy się sekunda, a nie siła - i właśnie to uratowało seniorów przed stratą pieniędzy.

Autor podziękowań zaznaczył, że szybka reakcja komisarz Anety Adamczyk prawdopodobnie odwiodła sprawców od realizacji planu. Podkreślił też jej profesjonalizm i chęć pomocy, które zapewniły bezpieczeństwo jego rodzicom w chwili, gdy sam nie mógł dotrzeć na miejsce, bo przebywał poza Lublinem.

Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, kosztowności ani o udział w żadnych rzekomych tajnych akcjach. Każdą taką prośbę trzeba traktować jak próbę oszustwa, a w razie podejrzenia natychmiast przerwać rozmowę i skontaktować się z Policją. Takie zachowanie podpadałoby pod oszustwo ścigane z Kodeksu karnego.

na podstawie: Policja Lublin.

Autor: krystian