[KOSZYKÓWKA] Start po szalonej pogoni ograł GTK 86:82 w Orlen Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] Start po szalonej pogoni ograł GTK 86:82 w Orlen Basket Lidze

PGE Start Lublin wygrał z Tauron GTK Gliwice 86:82 w 28. kolejce Orlen Basket Ligi i wciąż trzyma się w górnej części środka tabeli. Gospodarze, dziś trzynasty zespół rozgrywek z 38 punktami, odwrócili mecz, który po pierwszej kwarcie wyglądał dla nich naprawdę źle, a gliwiczanie zostali na 15. miejscu z 33 oczkami.

Zimny prysznic na starcie, bo GTK uderzył bez kompleksów

Niedzielne popołudnie w Lublinie zaczęło się od scenariusza, którego miejscowi kibice nie chcieli oglądać. Tauron GTK wszedł w spotkanie z dużą energią i po pierwszych dziesięciu minutach prowadził aż 31:13, a Start miał spory kłopot, by złapać rytm i odpowiedzieć na agresję gości. W tych fragmentach gliwiczanie grali odważnie, a gospodarzy boleśnie napędzał m.in. Kajetan Misztal, który potrafił znaleźć przestrzeń tam, gdzie lublinianom zabrakło koncentracji.

To był dla Startu klasyczny zimny prysznic. Przy takiej przewadze rywala trzeba było nie tylko poprawić obronę, ale przede wszystkim wrócić do cierpliwości w ataku, bo bez tego mecz mógł się ułożyć bardzo nerwowo. I właśnie to zaczęło się zmieniać jeszcze przed przerwą.

Druga kwarta była już dużo lepsza w wykonaniu gospodarzy, którzy wygrali ją 27:24. Nie był to jeszcze pełny powrót, ale sygnał, że Start nie zamierza oddać spotkania bez walki. Do szatni obie drużyny schodziły przy prowadzeniu GTK 55:40, jednak po stronie lublinian dało się wyczuć, że najgorszy moment mają już za sobą.

Po przerwie Start wszedł na właściwy tor i dokończył robotę

Prawdziwe przełamanie przyszło po zmianie stron. Trzecia kwarta należała już do PGE Startu, który wygrał ją 22:11 i praktycznie wymazał całą wcześniejszą stratę. W hali zrobiło się głośniej, bo z minuty na minutę było widać, że gospodarze zaczynają przejmować stery meczu, a GTK coraz częściej bronił się przed naporem zamiast sam dyktować warunki.

Czwarta odsłona tylko potwierdziła tę zmianę. Start dołożył kolejne 24 punkty, przy 16 GTK, i dowiózł zwycięstwo 86:82. Najbardziej gorąco zrobiło się przy stanie 80:79, gdy Wesley Gordon sfaulował lecącego w stronę linii bocznej Liama O’Reilly’ego. Rozgrywający gospodarzy wykorzystał ten moment bez zawahania, trafił trzy rzuty wolne i wyprowadził Start na 84:79, a potem jeszcze dołożył kolejne celne próby z linii, domykając sprawę na 86:82.

To było zwycięstwo wywalczone charakterem, bo statystyki pokazały, jak blisko siebie były oba zespoły. GTK miał więcej zbiórek, 34 przy 29 Startu, a także minimalnie lepszy wynik w asystach, 21 do 20. Różnica była niewielka również w stratach, 16 do 14, i skuteczności rzutów, 55 do 54 procent na korzyść gości. Tym bardziej widać, że o wszystkim przesądził nie tyle całokształt liczb, ile końcowy fragment meczu, w którym lublinianie zachowali więcej chłodnej głowy.

Dla Startu to wynik ważny nie tylko przez sam przebieg niedzielnego starcia, ale też przez ligowy układ sił. Gospodarze dopisali dwa punkty i umocnili się na trzynastym miejscu, a przy takim ścisku w tabeli każdy taki powrót może mieć znaczenie większe, niż pokazuje sam zapis wynikowy. GTK z kolei znów musi obejść się smakiem, bo po obiecującym początku nie zdołał utrzymać przewagi i wyjeżdża z Lublina z poczuciem, że wypuścił wygraną z rąk.

PGE Start LublinStatystykaTauron GTK Gliwice
86Punkty82
J. Wright (27)Najlepiej punktującyK. Piśla (17)
29Zbiórki34
Ramey Courtney (6)Top zbiórkiGordon Wesley (10)
20Asysty21
O'Reilly Liam (3)Top asystyGordon Kacper (6)
14Straty16
363PT %36
O'Reilly Liam (3)Top 3PTAlmeida Ivan (5)
38Punkty w tabeli33
WWLLLFormaLLLLL