Wakacyjne kontrole ruszają na szeroką skalę. W Lublinie stawiają na wodne bezpieczeństwo

Wakacyjne kontrole ruszają na szeroką skalę. W Lublinie stawiają na wodne bezpieczeństwo

FOT. Urząd Wojewódzki

Zanim nad lubelskie akweny i do ośrodków wypoczynkowych ruszą pierwsze wakacyjne wyjazdy, w Lublinie zebrali się przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Na stole znalazły się kontrole autokarów, trzeźwości kierowców i stan miejsc, w których będą wypoczywać dzieci oraz młodzież. Wojewoda zapowiedział też wsparcie dla ratowników wodnych, bo nadchodzący sezon ma być prowadzony pod znakiem stałej gotowości, a nie tylko letniego spokoju.

  • Służby szykują się do sezonu, zanim na drogach zrobi się tłoczno
  • Pół miliona złotych na ratowników i dyżury nad wodą

Służby szykują się do sezonu, zanim na drogach zrobi się tłoczno

Bezpieczeństwo podczas wakacji było tematem posiedzenia Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, które odbyło się w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Przy jednym stole zasiedli wojewoda Krzysztof Komorski, wicewojewodowie Wojciech Wołoch i Andrzej Maj oraz przedstawiciele służb i instytucji, które w sezonie letnim mają czuwać nad sytuacją w woj. lubelskim.

To właśnie od takich odpraw zaczyna się zwykle najgorętszy okres w roku. W centrum uwagi są wyjazdy dzieci i młodzieży, stan techniczny autokarów, trzeźwość kierowców, a także warunki sanitarne i bezpieczeństwo w ośrodkach wypoczynkowych. Dla rodziców i organizatorów kolonii oznacza to jedno – kontrole mają wyłapywać nieprawidłowości, zanim staną się realnym problemem w trasie albo na miejscu wypoczynku.

„Jak co roku w okresie rozpoczynającym sezon wakacyjny spotykamy się, aby przeprowadzić odprawę poświęconą wszystkim aspektom bezpieczeństwa w czasie wakacji. Mówimy o pełnej czujności i aktywności naszych służb” – powiedział wojewoda Krzysztof Komorski.

„Chodzi m.in. o sprawdzanie stanu technicznego autokarów, którymi nasze dzieci i młodzież będzie podróżować; kontrolowanie trzeźwości kierowców, sprawdzanie stanu sanitarno-epidemiologicznego oraz wszystkich wymogów bezpieczeństwa w ośrodkach rekreacyjno-wypoczynkowych” – wyjaśnił wojewoda.

Pół miliona złotych na ratowników i dyżury nad wodą

Podczas tego samego dnia wojewoda podpisał też umowy z przedstawicielami Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie, Zamościu i Chełmie . Chodzi o pieniądze na działania, które mają zapewnić bezpieczeństwo osobom wypoczywającym nad wodą w całym województwie.

Na ten cel zarezerwowano blisko pół miliona złotych. Środki mają pokryć utrzymanie gotowości operacyjnej, całodobowe dyżury, zakup sprzętu ratunkowego i ekwipunku potrzebnego do szybkiej reakcji. To ważne zwłaszcza tam, gdzie latem ruch nad wodą rośnie z dnia na dzień, a chwila nieuwagi może skończyć się dramatem.

„Blisko pół miliona zł to środki zarezerwowane na utrzymanie aktywności operacyjnej, na dyżury 24-godzinne, na zakup ekwipunku i sprzętu ratunkowego, a także na wszystkie aktywności związane z pełną gotowością do niesienia pomocy potrzebującym” – mówił wojewoda lubelski.

WOPR z Lublina, Zamościa i Chełma tworzy wspólny system bezpieczeństwa wodnego obejmujący cały region. Dla mieszkańców i turystów oznacza to, że nad jeziorami, zalewami i innymi kąpieliskami wsparcie ma być bliżej niż tylko na papierze – ma być gotowe wtedy, gdy liczą się minuty. Nad Zalewem Zemborzyckim wybrzmiał więc jasny sygnał: sezon wakacyjny w woj. lubelskim zaczyna się od prewencji, a nie od reakcji po fakcie.

na podstawie: Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.