[PIŁKA RĘCZNA] AZS UMCS Lublin – Hagard Strzałkowo 33:20. Wyraźne zwycięstwo w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

[PIŁKA RĘCZNA] AZS UMCS Lublin – Hagard Strzałkowo 33:20. Wyraźne zwycięstwo w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

Siedem bramek przewagi na półmetku dało lublinianom solidną podstawę, a kolejne trzydzieści minut jeszcze powiększyło różnicę. AZS UMCS Lublin wygrał u siebie z Hagardem Strzałkowo 33:20 w szóstej kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C). Dla gospodarzy to wynik, który ma znaczenie nie tylko ze względu na rozmiary zwycięstwa. Przy sześciu punktach i ósmym miejscu w tabeli każda wygrana pomaga budować pozycję w środkowej części stawki.

Siedem bramek przewagi po trzydziestu minutach

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 16:9. To najważniejsza liczba dla obrazu tej części spotkania: AZS wypracował wyraźną przewagę, dzięki której nie musiał rozpoczynać drugiej odsłony od odrabiania strat. Dla lubelskich kibiców był to też sygnał, że gospodarze potrafią wykorzystać mecz z zespołem zamykającym tabelę.

Po powrocie do gry akademicy zdobyli jeszcze 17 bramek, a Hagard odpowiedział jedenastoma. Druga część spotkania była więc pod względem dorobku bramkowego nieco bardziej otwarta, ale bilans nadal przemawiał za lublinianami. Przewaga z siedmiu goli urosła do trzynastu. Wynik 33:20 dobrze oddaje tę różnicę: gospodarze byli skuteczniejsi w obu połowach, a goście nie zdołali odrobić strat z pierwszych trzydziestu minut.

Z perspektywy AZS szczególnie cenne jest właśnie to, że korzystny rezultat z pierwszej części nie pozostał jedynym mocnym fragmentem meczu. Lublinianie dołożyli po pauzie więcej bramek niż przed nią i wygrali także tę odsłonę 17:11. Przy takiej przewadze na półmetku łatwo byłoby sprowadzić opowieść o spotkaniu do pierwszych trzydziestu minut. Tutaj liczby pokazują jednak, że gospodarze pracowali na końcowe rozmiary zwycięstwa przez cały mecz.

AZS potrzebował takiego wyniku

Sezon akademików miał już swoje skrajnie różne momenty. Drużyna prowadzona przez Łukasza Achruka rozpoczęła rozgrywki porażką 30:33 z MKS Wieluń, a 20 września odniosła pierwsze zwycięstwo, pokonując AZS AWF Warszawa 38:27. Sobotni występ przeciw Hagardowi, rozegrany 17 października, dostarczył kolejnego wyraźnego wyniku na korzyść lublinian.

W ligowym zestawieniu AZS zajmował ósme miejsce z sześcioma punktami. Bilans sezonu podany przy spotkaniu obejmował dwa zwycięstwa i cztery porażki oraz 184 zdobyte bramki przy 167 straconych. To liczby pokazujące, dlaczego mecz z niżej notowanym przeciwnikiem był dla gospodarzy istotny: okazja do wygranej była konkretna, lecz trzeba było jeszcze potwierdzić różnicę na parkiecie. Lublinianie zrobili to przekonująco, kończąc spotkanie z trzynastoma golami przewagi.

Hagard przystępował do tego starcia jako czternasta drużyna tabeli, bez punktu. W dotychczasowym bilansie miał pięć porażek oraz stosunek bramek 115:196. Zespół ze Strzałkowa znał już trudności tego poziomu rozgrywek: po wrześniowej przegranej 20:38 z MTS Liderem Radom trener Maciej Leżała mówił, że drużyna spodziewała się wymagającego sezonu, ale nadal chce walczyć. W Lublinie goście zdobyli 20 bramek, jednak było to za mało, by nawiązać wynikowy kontakt z gospodarzami.

AZS może zapisać ten sobotni mecz jako występ, w którym przewaga z pierwszej połowy została jeszcze powiększona. Dla miejscowych kibiców najważniejsze jest proste podsumowanie: ich drużyna wygrała u siebie, rzuciła 33 bramki i nie pozwoliła rywalowi zmniejszyć różnicy wypracowanej przed pauzą. W sezonie, w którym lublinianie mają za sobą zarówno porażki, jak i wysokie zwycięstwa, taki rezultat daje mocny punkt odniesienia na dalszą część ligowej rywalizacji.

AZS UMCS LublinStatystykaHagard Strzałkowo
33Bramki20
16I połowa9
17II połowa11
8Pozycja14
6Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły