[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Start znów przegrał w Warszawie, Dziki wygrały 97:77

[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Start znów przegrał w Warszawie, Dziki wygrały 97:77

Kwietniowe 103:72 w Warszawie miało dla lublinian nieprzyjemny ciąg dalszy – w niedzielę Dziki Warszawa ponownie wygrały u siebie z PGE Startem Lublin, tym razem 97:77. Po drugiej kolejce PGE Basket Ligi gospodarze są liderem z czterema punktami, a Start zajmuje 12. miejsce z dwoma.

Bilans pięciu ostatnich spotkań tych drużyn wynosi 3:2 dla Dzików. Sama historia nie zdobywa jednak punktów, więc przed wyjazdem do stolicy lubelscy kibice mogli liczyć na przełamanie. Kapitan Startu Filip Put mówił przed meczem, że zespół chce walczyć o zwycięstwo mimo przedmeczowych typów. Na parkiecie plany gości szybko zderzyły się z grą gospodarzy.

Dwie kwarty, które postawiły Start pod ścianą

Pierwsze dziesięć minut skończyło się wynikiem 23:10. Trzynaście punktów straty nie zamyka meczu, ale dla przyjezdnych był to sygnał, że muszą znaleźć więcej sposobów na zdobywanie punktów. Dziki zaczęły lepiej i nie pozwoliły Startowi wejść w drugą kwartę z niewielką różnicą do odrobienia. Z perspektywy Lublina najbardziej niepokojące było to, że dziesięć punktów stanowiło cały dorobek zespołu po pierwszej odsłonie.

Kolejna część spotkania okazała się jeszcze trudniejsza. Warszawianie wygrali ją 31:13, więc po dwudziestu minutach prowadzili już 54:23. Startowi przybyło tylko trzynaście punktów, gospodarzom – ponad dwa razy tyle. Zamiast zmniejszyć stratę, lublinianie zobaczyli na tablicy różnicę 31 punktów. Przy takim stanie nawet wygranie obu pozostałych kwart mogło nie wystarczyć, by wrócić do gry o zwycięstwo.

Skala tego otwarcia była tym bardziej dotkliwa, że Start przyjechał do Warszawy po nieudanej inauguracji. 3 października drużyna Wojciecha Kamińskiego przegrała ze Stalą Ostrów 79:84 po dogrywce. Dziki rozpoczęły sezon inaczej: 2 października pokonały na wyjeździe Energę Trefl Sopot 102:63. Niedzielny mecz pokazał, że warszawianie potrafili przenieść skuteczność z pierwszej kolejki także na własny parkiet.

Lepsza gra lublinian nie wystarczyła do odrobienia strat

Trzecia kwarta dała gościom wreszcie więcej punktów niż gospodarzom. Start wygrał ją 26:22, ale przy stracie wynoszącej 31 punktów taki fragment oznaczał tylko niewielki krok w dobrą stronę. Po trzydziestu minutach Dziki prowadziły 76:49. Lublinianie poprawili dorobek w ataku, lecz do odwrócenia losów spotkania nadal brakowało bardzo dużo.

W ostatniej odsłonie Start znów zdobył więcej punktów – 28 wobec 21 Dzików. Łącznie w drugiej połowie goście uzyskali 54 punkty, a gospodarze 43. To wyraźna zmiana w porównaniu z pierwszymi dwudziestoma minutami, lecz początkowa strata była zbyt duża. Przewaga warszawian zmalała z 31 do 20 punktów i na tym skończyło się odrabianie. Wynik 97:77 pozostawia lublinianom przede wszystkim pytanie o pierwszą część meczu.

Statystyki dobrze pokazują, dlaczego gospodarzom tak szybko udało się zbudować przewagę. Dziki zanotowały 31 asyst przy 16 Startu i tylko siedem strat, podczas gdy lublinianie stracili piłkę 15 razy. Skuteczność rzutów wyniosła 64 procent po stronie Warszawy i 44 procent po stronie Lublina. W zbiórkach różnica była znacznie mniejsza – 34 do 31 – ale to nie ona najbardziej rzuca się w oczy przy ocenie tego spotkania.

Dla Startu to druga porażka na początku sezonu, choć tym razem, inaczej niż przeciw Stali, mecz nie dotarł do dodatkowych minut. Dziki mają po dwóch kolejkach cztery punkty i pierwsze miejsce, lublinianie dwa punkty i 12. lokatę. W kolejnych spotkaniach Start będzie potrzebował takiej skuteczności jak w drugiej części niedzielnego meczu – tyle że od pierwszej kwarty.

Dziki WarszawaStatystykaPGE Start Lublin
97Punkty77
Frackiewicz Lukasz (23)Najlepiej punktującyL. Williamson (19)
34Zbiórki31
Osunniyi Osun (6)Top zbiórkiTass Matthias (8)
31Asysty16
Luke Austin (14)Top asystyRamey Courtney (6)
7Straty15
283PT %24
Jamar Ashton (2)Top 3PTJoesaar Janari (2)
4Punkty w tabeli2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły