Uwaga! Alert RCB - zagrożenie atakiem z powietrza — sprawdzamy (komunikat RSO)

Sośnica Gliwice bez punktów w Lublinie. Gospodynie wygrały szósty mecz z rzędu

PGE MKS El-Volt Lublin

Sośnica Gliwice nie zdołała zatrzymać rozpędzonych wicemistrzyń Polski. W hali Globus szczypiornistki PGE MKS El-Volt Lublin wygrały 38:26, odnosząc szóste kolejne zwycięstwo w LOTTO Superlidze Kobiet. Gliwiczanki potrafiły jeszcze na początku spotkania doprowadzić do remisu, ale później przewaga gospodyń systematycznie rosła. Mecz miał też szczególny wymiar - przed pierwszym gwizdkiem uczczono pamięć zmarłego trenera Andrzeja Drużkowskiego.

Wyjazd do Lublina był dla Sośnicy Gliwice trudnym sprawdzianem. Ostatni zespół ligowej tabeli mierzył się z wicemistrzyniami kraju, które przystępowały do spotkania z serią pięciu zwycięstw.

Początek dawał jednak gliwiczankom nadzieję na wyrównaną rywalizację. Po trafieniach gospodyń przyjezdne odpowiedziały skutecznymi akcjami i doprowadziły do wyniku 4:4. Wtedy lublinianki zaczęły przejmować inicjatywę.

Sośnica Gliwice dotrzymywała kroku tylko na początku

W 11. minucie trener gości Michał Kubisztal poprosił o przerwę. Jego zespół przegrywał już 4:7, a gospodynie coraz skuteczniej wykorzystywały swoje okazje.

Po kwadransie było 10:5. Sośnica miała problemy z ograniczeniem ofensywy rywalek, w której wyróżniały się Dagmara Nocuń i Sarah Paulsen. Gliwiczanki próbowały odpowiadać, ale nie potrafiły na dłużej zatrzymać rozpędzającego się zespołu z Lublina.

Do szatni drużyny schodziły przy wyniku 20:12. Osiem bramek różnicy stawiało przyjezdne w bardzo trudnym położeniu, szczególnie że gospodynie nie zamierzały zwalniać tempa.

Po przerwie jako pierwsza trafiła Natalia Doktorczyk z Sośnicy. Był to jednak tylko krótki moment, w którym gliwiczanki zmniejszyły straty.

Na początku 34. minuty PGE MKS prowadził już 24:14, a po kolejnych kilku minutach przewaga wzrosła do 30:16. Mecz coraz wyraźniej zmierzał w stronę wysokiego zwycięstwa lublinianek.

Ostatecznie Sośnica Gliwice przegrała 26:38, pozostając bez punktów w starciu z jednym z najmocniejszych zespołów rozgrywek.

W hali Globus uczczono pamięć Andrzeja Drużkowskiego

Zanim rozpoczęła się sportowa rywalizacja, kibice zgromadzeni w lubelskiej hali oddali hołd Andrzejowi Drużkowskiemu, legendarnemu trenerowi tamtejszych szczypiornistek, który zmarł 5 października.

Jego pamięć uczczono minutą ciszy. Następnie z trybun rozległy się okrzyki przypominające nazwisko szkoleniowca związanego z sukcesami słynnego Montexu.

Jeszcze przed meczem wyróżniono także Sarah Paulsen, uznaną za najlepszą zawodniczkę lubelskiej drużyny we wrześniu.

Spotkanie przyniosło gospodyniom kilka dodatkowych powodów do zadowolenia. Po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją na parkiet wróciła Patricia Lima. Po długiej rehabilitacji ponownie zdobywała bramki również Maria Prieto O’Mullony, która zakończyła mecz z czterema trafieniami.

Swój debiut w LOTTO Superlidze Kobiet zaliczyła ponadto Zuzanna Aleksandrowicz. Młoda zawodniczka wykorzystała otrzymaną szansę i dwukrotnie pokonała bramkarki Sośnicy.

Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano Emilię Kowalik, autorkę siedmiu bramek.

Gliwiczanki zdobyły 26 bramek, ale nie wystarczyło to do walki o punkty

W zespole Sośnicy najskuteczniejsza była Natalia Doktorczyk, która zdobyła pięć bramek. Po cztery trafienia zanotowały Holinska i Leśniak, a po trzy Świerczek, Tukaj, Szczotka oraz Grobelna. Jedną bramkę dołożyła Gasevic.

Gliwiczanki zakończyły spotkanie z dorobkiem 26 goli, ale problemem okazała się defensywa. Strata 38 bramek oznaczała, że nawet skuteczniejsze fragmenty gry w ataku nie pozwalały znacząco zmniejszyć dystansu do rywalek.

Dla drużyny Michała Kubisztala był to kolejny mecz pokazujący, jak wymagająca jest rywalizacja z ligową czołówką. Sośnica potrafiła nawiązać walkę w pierwszych minutach, lecz zabrakło jej regularności, by utrzymać kontakt z przeciwniczkami.

PGE MKS El-Volt Lublin - Sośnica Gliwice 38:26 (20:12)

Sośnica Gliwice: Glosar, Osowska - Świerczek 3, Tukaj 3, Szczotka 3, Holinska 4, Doktorczyk 5, Gasevic 1, Leśniak 4, Grobelna 3.

Trener: Michał Kubisztal.

PGE MKS El-Volt Lublin: Martins, Smelcerz - Nocuń 6, Andruszak 3, Rosiak 1, Kowalik 7, Paulsen 3, Domagalska 4, Przywara 3, O’Mullony 4, Lima 2, Monkielewicz 1, Radosavljević 2, Aleksandrowicz 2, Lopes, Pankowska.

Trener: Paweł Tetelewski.

Oba zespoły otrzymały po 8 minut kar. Spotkanie prowadzili Dawid Celoch i Mikołaj Sulisz z Legnicy.

Lublinianki przedłużyły zwycięską serię do sześciu spotkań. Sośnica wróciła z hali Globus bez punktów, a jej najbliższym zadaniem pozostaje poprawa gry na przestrzeni całego meczu, nie tylko w pojedynczych fragmentach.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły