18-latkowie z Mazowsza wpadli po oszustwach na lekarza w Lublinie

18-latkowie z Mazowsza wpadli po oszustwach na lekarza w Lublinie

FOT. KMP Lublin

Dwaj 18-latkowie usłyszeli zarzuty po serii oszustw metodą “na lekarza”. Seniorzy z Lublina i Kraśnika uwierzyli w historię o ciężko chorej córce i pilnym leczeniu za granicą, a potem przekazali przestępcom ponad 70 tysięcy złotych. Policjanci z Lublina i Kraśnika namierzyli podejrzanych na Mazowszu, a cała gotówka została zabezpieczona na poczet przyszłej kary.

Do obu przestępstw doszło w marcu. W Lublinie małżeństwo seniorów dało się przekonać, że ich córka przebywa w szpitalu i potrzebuje natychmiastowej pomocy poza granicami kraju. Po pieniądze przyszedł kurier, który miał przekazać gotówkę do szpitala. Emeryci stracili 62 tysiące złotych.

W Kraśniku scenariusz był niemal taki sam. Oszuści znów uderzyli w emocje i wykorzystali lęk o najbliższą osobę. Tym razem starsza kobieta przekazała 10 tysięcy złotych.

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Lublinie oraz kryminalni z Kraśnika. Wspólne działania przyniosły szybki efekt. Podejrzani zostali namierzeni w Nowym Dworze Mazowieckim i przewiezieni do Lublina, gdzie usłyszeli zarzuty. Funkcjonariusze zabezpieczyli od jednego z 18-latków ponad 70 tysięcy złotych na poczet przyszłej wymierzonej kary.

Decyzją sądu jeden z nich trafił do tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Za oszustwo, zgodnie z Kodeksem karnym, grozi do 8 lat więzienia.

To już kolejne zatrzymanie w sprawie oszustów działających metodą “na lekarza”. Dwa tygodnie wcześniej lubelscy policjanci ujęli 25-latka z województwa mazowieckiego po oszustwie na 82-latce z Lublina. Kobieta, przekonana, że pomaga ciężko chorej córce, w środku nocy przekazała przestępcom 50 tysięcy złotych. Tamten podejrzany także został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

Policjanci przypominają, że sprawcy takich przestępstw wykorzystują każdą okazję, by uwiarygodnić swoje kłamstwo. Podszywają się pod policjantów, członków rodziny, lekarzy albo dyrektorów szpitali i informują o nagłej tragedii z udziałem bliskiej osoby. Zanim ktoś przekaże pieniądze lub kosztowności, powinien natychmiast skontaktować się z osobą, której rzekomo dotyczą prośby.

To właśnie dlatego ten schemat wciąż działa i wciąż uderza tak mocno - opiera się na strachu o najbliższych, a potem zabiera oszczędności odkładane latami.

na podstawie: KMP Lublin.